Recenzujemy "Podłe ciała": z wrażenia mogą odpaść Wam członki!



Jeżeli lubicie bryzgającą krew i odpadające członki, a przy okazji chcecie się czegoś dowiedzieć, mamy lekturę dla Was! To "Podłe ciała" Grégoire'a Chamayou, w której poznajemy przebieg eksperymentów na ludziach w XVIII i XIX wieku. Książce przyjrzał się Patryk Szklarz.

"Podłe ciała" odsłania czarną stronę historii medycyny. Chamayou, francuski historyk i filozof, wyjaśnia, jak na przestrzeni lat ewoluowała maksyma „experimentum faciamus in corpore vili" (przeprowadzamy badania na ciałach o znikomej wartości), która przez dziesiątki lat przyświecała medykom, a odnosiła się do galerników, więźniów, sierot, prostytutek, pacjentów szpitali, niewolników i umierających, służących za materiał do badań medycznych. Zgodnie z pozytywistyczną ideą utylitaryzmu, "niepotrzebni" za życie "przysługiwali się" społeczeństwu po śmierci.

W książce znajdziemy pobudzające wyobraźnię, naturalistyczne opisy sekcji zwłok, mechanizmu działania gilotyny oraz ocykanego udoskonalania maszyn śmierci, ale to wciąż pikuś. Wyzwanie dla miłośników medycznych horrorów będą stanowiły dopiero relacje z fatalnego w skutkach leczenia kiły rtęcią, szczepionki przeciwko ospie testowanej na bezbronnych dzieciach i wiele innych, często bezużytecznych, nieprzemyślanych i budzących strach zabiegów.

Najbardziej zajmującą częścią książki jest jednak polityczna rola medycyny, która determinuje rozwój nauki, jednak jest na tyle krótkowzroczna, że od wieków prowadzi do upodlenia najsłabszych członków społeczeństwa. W dodatku obnaża niepoprawność lekarzy i gotowość złamania przysięgi Hipokratesa, tylko po to, by zyskać przychylność władz, „materiał" do badań oraz - naturalnie - posiąść bogactwa.

Autor radykalnie odsłania cynizm zamożnych, którzy wykorzystywali wpływy do podporządkowania sobie ubogich, obiecując im leczenie, a tak naprawdę popychając ich na pierwsze próby terapii obarczonych ryzykiem. Dodatakowo opłacali lekarzy, gwarantując zysk dla każdej ze stron w postaci postępu medycyny.

"Podłe ciała" ma niezwykle humanitarny wydźwięk. Nie tylko otwiera czytelnikowi oczy na los współczesnych, nieświadomych chrystusów, ryzykujących zdrowie dla rozwoju nauk medycznych, ale też uświadamia nam, jak wielkiej pracy wymaga - mimo zmieniających się wciąż poglądów społeczeństwa oraz ewoluującego systemu władzy - by w pogoni za postępem nie zapominać o uniwersalnych prawach każdego człowieka.

Połączenie zbrodni, eksperymentów i wątków politycznych nadaje "Podłym ciałom" niesamowity klimat, który przypadnie do gustu i miłośnikom historii z dreszczykiem, i studentom bądź absolwentom medycyny. Tak naprawdę jedynym mankamentem pozycji pozostają niewyjaśnione odwołania do wydarzeń historycznych, które według przypisów autora nie są dostępne czytelnikowi spoza Francji. Ale to już nie jego wina.

Patryk Szklarz  
***



"Podłe ciała"
Grégoire Chamayou
tłum. Jadwiga Bodzińska, Katarzyna Thiel – Jańczuk
słowo/obraz/terytoria
426 stron

Data wydania: 29 marca 2013