Aktorka
  • 0
  • 0
Aktorka

"Aktorka", reż. Kinga Dębska, Maria Konwicka (2015)

Nieposkromiona i nieujarzmiona dzika kotka polskiego kina. Kobieta wielu twarzy. Aktorka olbrzymiego talentu. Jedna z najbardziej fascynujących osobowości naszej kultury, ekranu. Dokument "Aktorka" trzeba zobaczyć!

Te losy pełne są paradoksów i gorzkiej ironii losu. Ten życiorys to temat na więcej niż jeden film. W latach 60. Polska ją kochała. Albo inaczej - kochali ją polscy widzowie. Wydawało im się, że ma wszystko: karierę, wspaniałe kreacje w popularnych filmach (m.in. "Giuseppe w Warszawie", "Żona dla Australijczyka", "Małżeństwo z rozsądku"), miłość, sławę, życie jak z bajki. W 1965 roku poślubiła amerykańskiego dziennikarza, korespondenta "New York Timesa" Davida Halberstama i za nim wyjechała do USA. Byli parą niczym Arthur Miller i Marilyn Monroe...

Z zewnątrz to naprawdę wyglądało cudownie. Pod powierzchnią skrywały się jednak demony. Wyjechała, chociaż wcale tego nie chciała. David opublikował krytyczny wobec polskich władz artykuł. Za "persona non grata" uznani zostali oboje. Po jakimś czasie fani o niej zapomnieli, niektórzy byli nawet rozczarowani. Nie docierały do nas wieści o wielkich hollywoodzkich kreacjach Czyżewskiej, zdjęcia z czerwonych dywanów. Fiasko. Porażka - pisano. A jednak...

Kinga Dębska i Maria Konwicka przedstawiają nam w swoim filmie Czyżewską prawdziwą (na tyle, na ile to możliwe), Czyżewską w Polsce nieznaną. Autorki skoncentrowały się na amerykańskich losach swojej bohaterki. Rozmawiają o niej z jej polskimi i nowojorskimi przyjaciółmi i znajomymi - artystami, pisarzami, aktorami, reżyserami (m.in. z Andrzejem Wajdą, Barbarą Sass-Zdort, Gayem Talese'em, Nancy Weber, Hanną Hartowicz). Przysłuchują się wspomnieniom Meryl Streep, na której karierę Czyżewska miała olbrzymi i wieloraki wpływ. To, co z polskiej perspektywy zdawać się mogło niepowodzeniem, za oceanem było prawdziwym sukcesem. Nigdy Czyżewska aktorką nie przestała być. Nigdy nie zajmowała się niczym innym, prócz graniem. Tak sobie przysięgła. Tak pokierowała swoim życiem. Cenę jednak za to zapłaciła bardzo wysoką.

"Aktorka" nie jest dokumentalną laurką, próbą udowodnienia jak bardzo mylili się ci, którzy o Czyżewskiej zapomnieli lub zlekceważyli jej amerykańską karierę. Nie, Konwicka i Dębska niczego nie ubarwiają ani nie ukrywają. Po kolei rozmontowują wszystkie mity i legendy, które narosły dookoła ich bohaterki - czasami odkrywając postać bardzo nieszczęśliwą, ułomną, egocentryczną, dumną, przede wszystkim autodestruktywną, kiedy indziej - barwną, serdeczną, pomocną, niezwykle empatyczną i przyjacielską. Podążają jej tropem, przyglądając się pilnie jej wzlotom i upadkom, radościom i smutkom, ekstrawagancjom i fascynacjom. Na nowo odkrywają ją dla kina i przywracają widzom. Oddają jej należne w naszej kulturze miejsce.
 
[Dagmara Romanowska]