• Urszula Lipińska
    Urszula Lipińska
Aquarius
  • 0
  • 0
Aquarius

"Aquarius", reż. Kleber Mendonca Filho (2016)

Idealne dla: fanów "Sąsiedzkich dźwięków" Klebera Mendonca Filho 

Znowu jesteśmy na tym samym osiedlu, na którym byliśmy w "Sąsiedzkich dźwiękach" Klebera Mendonca Filho. Symetryczne budynki, kolorowe fasady, duże okna. Spokój i porządek. Trójwymiarowość tego świata tworzy nie obraz, a dźwięk. Rzadko wychodzimy na zewnątrz, częściej słyszmy, że za oknem toczy się bogate życie. Jest ono tym, od czego główna bohaterka być może trochę próbuje się odciąć. A być może jest ono trochę tym, co buduje w niej strach. Strach, który niebawem przeniesie się pod jej podłogę i nad jej sufit.

  • zdjęcie nr.1
  • zdjęcie nr.2
  • zdjęcie nr.3
Kadry z filmu "Aquarius", reż. Kleber Mendonca Filho

Clara jest czuła na dźwięki, bo spędziła w ich towarzystwie całe swoje życie. Jako ceniony krytyk muzyczny ma półki wypełnione płytami winylowymi, pianino przy ścianie i taniec we krwi. Widać, że wiele lat poświęciła na robienie kariery - jej przestronne mieszkanie jest niby przytulne, ale jednak tkwi w nim coś chłodnego. Białe ściany, poukładane książki, perfekcyjnie zaplanowany dzień. Rano plaża, potem słuchanie muzyki, wieczorem wino. Clara jest na emeryturze, ale wydaje się czerpać z życia pełnymi garściami. A mimo to znowu czuć tu sprzeczność - wielu się nią zachwyca, ona sama czuje się wolna i swobodna, dziwny brak komfortu jednak nie opuszcza jej zachowania nieomal w każdej scenie. Wciąż płynie w niej gorąca krew, ale ciało przetrzebione rakiem nie jest już tak idealne, jak dawniej. Symbolem tego zawieszenia i nieprzestającego do wieku apetytu na życie wydają się zresztą długie, kruczoczarne włosy bohaterki. Z jednej strony Clara stale zaplata je w kok, z drugiej - często nieświadomie rozpina spinki i rozpuszcza je. Jakby czasami się zapominała albo myślami była zupełnie w innym miejscu. W przeszłości. 

Dylematy Clary nie są jednak wynikiem próżności. Szybko okazuje się, że kobieta żyje z lekkim poczuciem zagrożenia, które po jakimś czasie bardzo konkretnie się materializuje w postaci firmy zarządzającej nieruchomościami. Ta desperacko pragnie wykupić apartament Clary - ostatni, który nie należy do nich. Firma ma wobec budynku inne plany, zaś obecność kobiety uniemożliwia im ich realizację. Kiedy nie udaje się więc polubownie z nią dogadać, zaczyna się próba powolnego doprowadzenia Clary do szaleństwa. Dzikie orgie nad jej głową, wiercenie całymi dniami za ścianą, wysyłanie pracowników, żeby przekonali ją do zmiany decyzji, obrażanie jej. Na Clarę nic nie działa - choć wszystko buduje w niej napięcie, które kiedyś będzie musiało wybuchnąć. 

Sporo tropów w "Aquariusie" prowadzi do poprzedniego filmu Klebera Mendonca Filho. Nie tylko sceneria jest podobna, ale także badane motywy - walka klas, zagrożenie czyhające za ścianą, ludzie stanowiący dla siebie nawzajem największe niebezpieczeństwo i dom, w którym bezpieczeństwa z kolei nie ma za grosz lub jest ono złudne. Nie bez powodu Filho w migawkach zagląda też do przeszłości Clary. Podrzuca tym samym filmowi konteksty historyczne i społeczne oraz czyni "Aquariusa" portretem współczesności niepotrafiącej się uwolnić od dawnych układów i niewyleczonych ran. 

[Urszula Lipińska, 69. Festiwal Filmowy w Cannes]