• Jędrzej Bukowski
    Jędrzej Bukowski
Daredevil
  • 3.5
  • 0
Daredevil

Daredevil - 2. sezon: czy udało się przeskoczyć wysoko zawieszoną poprzeczkę?

"Daredevil" powrócił. Poprzeczka po pierwszym sezonie serialu Netfliksa i Marvela została zawieszona bardzo wysoko, ale twórcy wiedzieli jak wywołać wśród fanów wielkie poruszenie na długo przed premierą. A wszystko dzięki wprowadzeniom dwóch słynnych postaci - Punishera i Elektry. Jak wypadł 2. sezon? UWAGA - SPOILERY! Tekst przeznaczony dla tych, co obejrzeli 2. sezon w całości.

Punisher i Elektra

Nie oszukujmy się - Daredevil to główny bohater, jednak najbardziej wyczekiwaliśmy tego, w jaki sposób zostaną pokazani Punisher i Elektra. Wątek tego pierwszego rozpoczyna się z przytupem - brutalne i efektywne skasowanie mafii irlandzkiej, a potem budowanie klimatu poprzez "prezentację" zgliszczy jakie po sobie pozostawia, było strzałem w dziesiątkę. Dlatego strasznie mnie zirytowało takie szybkie wrzucenie Punishera wpierw do szpitala, a następnie na salę sądową. Jak się jednak okazuje - twórcy mieli w tym odpowiedni zamysł, by stworzyć z tego swoistą "origin story". Ukazanie na sam koniec symbolu czaszki na klatce piersiowej Franka wywołuje ciarki!

Blado trochę wypadła sama relacja między Punisherem a Daredevilem. Frank Castle przekomarzający się z Mattem Murdockiem na temat moralności - to wszystko wypadło nieco naiwnie. Za dużo wielkich, ale zarazem banalnych słów, z których nic nie wynikało. Nie zmienia to jednak faktu, że Jon Bernthal w skórze Punishera to prawdziwe dzikie zwierze. Ostatecznie zostałem kupiony po scenie masakry w więzieniu.

Wątek Elektry wypadł za to znacznie ciekawiej. Duża tutaj zasługa retrospekcji i ciekawego zarysowania relacji psychologicznej między nią a Daredevilem. Każde w pewien sposób przez cały sezon się nakręcało i zarazem hamowało. Najbardziej na tym wszystkim ucierpiała postać Karen, która na siłę została wrzucona w wątek romantyczny z Mattem, by za chwilę usunąć się w cień ze względu na Elektrę. Scenarzyści rozegrali to trochę zbyt szybko i niechlujnie - nie poczułem praktycznie żadnej iskry pomiędzy tymi postaciami. Jasne - potem to sprawnie połączno z wątkiem Punishera, jednak nie zmienia to faktu, że pewien niedosyt pozostał.

Zaś sama Elektra to czarująca socjopatka, która siała chaos totalny. Jej wewnętrzny konflikt został sprawnie i naturalnie rozrysowany. Nie odczułem tutaj sztuczności, tylko autentyczne rozdarcie.

Groch z kapustą

O ile pierwszy sezon skupiał się przede wszystkim na postaci Wilsona Fiska, o tyle drugi sezon w pewnym momencie niebezpiecznie zaczął się rozjeżdżać w kilka stron. Pojawiły się de facto trzy główne wątki: wendeta Punishera, toksyczna relacja Daredevila z Elektrą i motyw tajemniczego kultu Ręki. Środek ciężkości co chwilę zmieniano, co bardzo łatwo dało się zauważyć właśnie w obejrzeniu całego sezonu za jednym zamachem.

Trochę irytujący był fakt, gdy nagle Punisher stawał się bohaterem drugoplanowym, by ustąpić miejsca Elektrze i vice versa. A gdy do tego dodać wątek z Kingpinem, to już w ogole dochodzi do chaosu totalnego. Przez to wszystko, niektóre twisty scenariuszowe nie były w stanie wywołać efektu "wow".

Klimat, klimat i jeszcze raz klimat

Nie zmienia to wszystko jednak faktu, że powrót do Hell's Kitchen to przyjemne doświadczenie i masa frajdy z oglądania. Wojny gangów, tajemnicze kulty ninja, efektowne walki (w tym sezonie walka Daredevila z gangiem motocyklowym), Wilson Fisk i sceny w więzieniu, a nawet... thriller prawniczy! Twórcy serialu "Daredevil" musieli naprawdę się napracować, by 2. sezon nie okazał się zwykłą powtórką z rozrywki i trzeba przyznać, że udało im się to osiągnąć. Fani komiksów i całego uniwersum będą się znakomicie bawić, wypatrując wszelkie easter eggi (a trzeba przyznać, że jest ich bardzo wiele - jestem pewien, że przegapiłem przynajmniej połowę z nich). Co tu wiele mówić - od "Daredevila" po prostu ciężko się oderwać. A chyba o to w tym chodzi, racja?

  • zdjęcie nr.1
  • zdjęcie nr.2
  • zdjęcie nr.3
  • zdjęcie nr.4
  • zdjęcie nr.5
  • zdjęcie nr.6
  • zdjęcie nr.7
  • zdjęcie nr.8
Fot. Netflix

***

Na sam koniec - mała ankieta: która walka bardziej przypadła Wam do gustu? Dajcie znać w komentarzach:

Walka w korytarzu z 1. sezonu:

Walka na klatce schodowej z 2. sezonu:

2. sezon "Daredevila" można w całości obejrzeć na platformie Netflix.