Love Me

Love Me
  • chce obejrzeć 5
Francja

(...) Mimo, iż jest to film francuski, ma angielski tytuł, zaczerpnięty z piosenki Elvisa. Masson obsadziła swoją stałą współpracownicę - Sandrine Kimberlaine - w roli opuszczonej i strasznie zagubionej młodej kobiety - Gabrilelle Rose. Gabrielle, w różowym boa owiniętym wokół szyi, nie może poradzić sobie ze swoją obsesją na punkcie podstarzałego piosenkarza (w tej roli poorany zmarszczkami Johnny Hallyday), którego repertuar składa się z wolnych, dziwacznych interpretacji coverów Presleya. Gabrielle jest też głęboko uwikłana we własna przeszłość - nieszczęśliwe dzieciństwo, w którym najwyraźniej porzuciła ją matka. To, co wydaje się całkiem prostą historią, w filmie jest niezwykle złożone z powodu manipulacji reżyserki. Love Me jest nakręcone jak ekspresjonistyczny strumień świadomości, w którym bohaterka płynie w czasie, spotykając ducha swojej matki oraz duchy samej siebie jako nastolatki i dziecka. Przez cały czas jest śledzona przez łysego dżentelmena, który zabija ludzi z rewolweru, a chwilami przemienia się w troskliwego psychiatrę bohaterki. To ewidentny wpływ Gabinetu doktora Caligari. Gabrilelle przemieszcza się również w przestrzeni - raz jest we Francji, raz w Stanach: w Memphis lub w Nowym Jorku, przy czym oba te miasta są tak mało wyraziste, że równie dobrze mogłaby być gdzieś w Europie, z której wcale nie wyjeżdżała. Wydaje jej się, że jest w Memphis, a na końcu - w chińskiej restauracji, prawdopodobnie w Azji. A może tylko w Azji jej duszy? więcej »

powiązane

obsada i twórcy

zobacz koniecznie