Sam przeciw wszystkim

Seul contre tous
  • chce obejrzeć 5
Francja

Pierwszy film pełnometrażowy Gaspara Noe jest prawdziwie szokujący. I Stand Alone to sequel 40-minutowego Carne pokazywanego na festiwalach filmowych na początku lat 90-tych. Nie trzeba jednak znać Carne, aby docenić nowe dzieło Noe przywodzące na myśl skojarzenia z Taksówkarzem Martina Scorsese. I tutaj mamy do czynienie z samotnym mężczyzną - macho, rasistą, homofobem - który gotów jest zabić każdego w zasięgu wzroku. Film rozgrywa się w jego głowie, tak jak Taksówkarz rozgrywał się w głowie Travisa Bickle, więc to, co widzimy, okraszone jest narracją głównego bohatera. Jednakże różnice pomiędzy filmami są tak uderzające, że trudno nie odczytywać filmu Noe jako dekonstrukcji Taksówkarza - ideologicznego odarcia go z blasku i romantyzmu, by ukazać jego zakłamanie. W miejsce dwudziestoletniego amerykańskiego taksówkarza (szczupły Robert DeNiro) Noe przedstawia nam bezimiennego pięćdziesięcioletniego francuskiego rzeźnika (pokaźny Philippe Nahon), muzykę Bernarda Herrmanna zastępują okazjonalne odgłosy strzałów i rozrzucone luźno dźwięki. Ponura fabuła opowiadająca o bezrobociu, przemocy i perwersji zastępuję egzystencjalną rapsodię Paula Schradera o miejskiej desperacji. Ale o ile wspaniała ilustracja scenariusza Schradera autorstwa Scorsese sprawiła, iż nawet masowe morderstwo wydaje się sexy, to Noe uciera nam nosa. Implikując naszą identyfikację z bohaterem - każe nam dławić się własną śliną. Trudno o film mroczniejszy niż ten, bo rzadko kiedy porusza się temat ludzkich reakcji na filmy jako takie. więcej »

obsada i twórcy

zobacz koniecznie