Amanda Seyfried i jej części intymne przemawiają

Amanda Seyfried w sesji dla ELLE US
W USA na kinowe ekrany wkrótce trafi film "Lovelace", w którym Amanda Seyfried gra gwiazdę "Głębokiego gardła",  kultowego filmu porno. Aktorka promując film niezwykle chętnie opowiada o swoim życu prywatnym. 

W wywiadzie dla ELLE gwiazda w bezpośrednim stylu wyznaje, że nie wyobraża sobie zaczać umawiać się z kimś, z kim nie łączy ją erotyczne napięcie. "Wszyscy, z którymi się spotykałam, byli dla mnie seksualnie atrakcyjni od pierwszej chwili (...) Ta iskra nie wyrośnie - twoja wagina nie staje się kimś bardziej zainteresowana tylko dlatego, że spędzasz z nimi dużo czasu".
 

Wygląda na to, że Seyfried, która spotykała się z partnerem z planu "Mamma Mia!Dominickiem Cooperem  i łączona była m.in. z Joshem Hartnettem i Ryanem Phillippe, od razu wiedziała, że między nią a nimi jest chemia.

To przyciąganie musiało być trwałe. Aktorka przyznaje, że wciąz ma bliski kontakt z Cooperem: "Kochamy się. On zawsze będzie obecny w moim życiu bez względu na to, co jego przyszłe dziewczyny czy żona będą o tym myśleć. Nigdy nie będę z facetem, który nie będzie umiał tego zaakceptować". 


Obecnie aktorka spotyka się z tajemniczym przyjacielem z dzieciństwa, który jest spoza świata show-biznesu. Najwidoczniej nie ma on nic przeciwko jej afektowi do Coopera, bo, jak sama Seyfried przyznaje, często wyobraża sobie swojego obecnego chłopaka jako ojca swoich przyszłych dzieci.
[AT/ELLE US]