Czy dwumilionowy widz już w ten weekend obejrzy film "Bogowie"?

 
"BogowieŁukasza Palkowskiego z brawurową rolą Tomasza Kota świetnie radzą sobie w polskich kinach. Filmowa opowieść o Zbigniewie Relidze jest już w dziesiątce największych kasowych przebojów polskiego kina po 1989 roku. Do dwóch milionów widzów brakuje naprawdę niewiele. Czy ten wynik "Bogowie" osiągną w najbliższy weekend?
 
"Bogowie" w ostatni weekend zgromadzili niemal 50 tysięcy widzów i tym samym osiągnęli pułap 1 902 594 widzów. Do dwóch milionów brakuje więc niespełna stu tysięcy zakupionych biletów. W minionym tygodniu "Bogowie" znaleźli się na czwartym miejscu box office, ustępując filmom "Igrzyska Śmierci: Kosogłos. Część 1" (premiera), "Siedmiu krasnoludków ratuje Śpiącą Królewnę" oraz "Dzień dobry, kocham cię".
 
Przypomnijmy, że "Bogowie" znaleźli się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych polskich produkcji po 1989 roku. Jeśli filmowa biografia Zbigniewa Religi przekroczy pułap 2 milionów widzów, wyprzedzi w zestawieniu "Zemstę" (1,98 mln widzów). Kolejny konkurent na liście, "Kiler", ma 2,2 mln widzów. 

To pełna humoru i jednocześnie wzruszająca opowieść, która – choć ze względu na profesję głównego bohatera jest bardziej krwawa niż niejeden horror - trafi do wielu widzów. A takich filmów w Polsce powstaje niewiele - pisała Karolina Stankiewicz w recenzji "Bogów".
 
[PG]