David Lynch rezygnuje definitywnie z tradycyjnych metod filmowania. Zapis czatu w Stopklatce

Dzisiejszy czat w Stopklatce z Davidem Lynchem to spotkanie z żywą ikoną kina, twórcą trudnym w odbiorze, ale jednocześnie wzbudzającym wiele skrajnych emocji, uwielbianym bądź niezrozumianym, co można było zauważyć także po reakcjach dotyczących ostatniego jego filmu, "Inland Empire".


Twórca ten jest wielkim przyjacielem festiwalu Camerimage, stąd polska premiera tego filmu na tegorocznej imprezie była sporym wydarzeniem. Pokaz wywołał ożywione dyskusje - widzowie do dziś prześcigają się w interpretacjach hollywoodzko-łódzkiego dzieła. David Lynch jest znany m.in. z takich obrazów, jak "Blue Velvet", "Człowiek słoń", "Zagubiona autostrada", "Dzikość serca" i "Mulholland Drive". Wielką popularność przyniósł mu serial "Miasteczko Twin Peaks".

Rozmowa naszych czytelników z Lynchem okazała się bardzo interesująca. Oto jej zapis.

Redakcja_Stopklatki: Kiedyś nakazał pan zapisywać tytuł "INLAND EMPIRE" wielkimi literami. Dlaczego? I czy ciągle obowiązuje ten nakaz?

David_Lynch: Kiedy wpadłem na pomysł tytułu "INLAND EMPIRE" wyobrażałem go sobie jako wielki. Dlatego kazałem zapisywać go dużymi literami.

bluevelvet: Czy widzi się pan jako człowiek wyznaczający nowe kierunku w światowej kulturze?
olo23: Czy są jeszcze w świecie obszary, które chciałby pan spenetrować?


David_Lynch: Nie. Postrzegam siebie jako człowieka, który po prostu wpada na pomysły, a potem je realizuje. Odnośnie drugiego pytania: chciałbym kontynuować muzyczne eksperymenty. Mam pewne plany i zamierzam zrealizowac je na wiosnę..

fluxoid: - Pana filmy są zazwyczaj poważne, mroczne i zagadkowe. Pojawiają się w nich jednak drobne elementy które wywołują śmiech. Jaką rolę w Pana filmach odgrywa komizm? Wydaje mi się, że ma Pan świetne poczucie humoru, ale rzadko Pan je wykorzystuje.

David_Lynch: Zazwyczaj są to po prostu zabawne pomysły, które przychodzą mi do głowy. Czasami to życie przynosi różne komiczne lub absurdalne sytuacje, a ja je wykorzystuje.

windom: Panie Lynch, czy kamera cyfrowa to przyszłość kina? Czy rezygnuje pan definitywnie z tradycyjnych metod filmowania?

David_Lynch: Tak.

korbol: Czy kiedy zaczyna Pan robić nowy film, ma Pan cały jego obraz w głowie, zanim rozpoczną się zdjęcia czy czasami pomysły przychodzą w trakcie robienia filmu i wtedy Pan je wykorzystuje?

David_Lynch: To nigdy nie jest cały obraz. Zaczyna się od jednego, dwóch pomysłów, w których potem się zakochuję i je rozwijam.

StopklatkaistheBest: W jakim kierunku będą dążyć kolejne Pana projekty?

David_Lynch: Jeszcze nie wiem. Czekam na pomysł

tom76: Czy planuje pan kiedyś wydać dłuższą wersje "Głowy do wycierania" na DVD jako special edition albo director's cut? Czytałem, ze pańska pierwsza wersja była o 20 min. dłuższa od wersji kinowej.

David_Lynch: Film nie jest skończony, dopóki nie jest skończony. Obecna wersja, jest 'wersją reżyserską'.

deck: Witam. Co Pana inspiruje do tworzenia w swoich filmach tak niesamowitych wizji, często z pogranicza koszmaru i horroru? Czy po części są to może Pana własne, senne koszmary?

David_Lynch: Zaczyna się od pomysłów, ale może te pomysły są wywoływane przez rzeczywistość i przetwarzane przez moją psychikę...

monsieur: Ostatnio wspomina się o pańskim powrocie do Twin Peaks, czy to jest nadal kwestia otwarta?
windom: Kiedyś powiedział pan że już nigdy nie będzie współpracował z TV. Czy "Twin Peaks" to juz na pewno zamknięta historia?

David_Lynch: Myślę, że Twin Peaks to sprawa skończona.

windom: Czy zamierza Pan jeszcze kiedyś "użyć" Polski jako tła do swoich filmów?

David_Lynch: Nie wiem, ale chciałbym.

sina: Wiele z historii z pana filmów jest bardziej zrozumiałych dla dzieci niż dorosłych. Pańskie filmy tłumaczył mi mój młodszy brat. Czym pan by to wytłumaczył?

David_Lynch: Myślę, że młodzi ludzie po prostu mniej boją się intuicyjnych odpowiedzi.

windom: Jestem wielbicielem Pańskiej twórczości od wielu lat. Czy kręcąc film myśli Pan o możliwych reakcjach widzów? Że to się może spodobać, tamto nie?

David_Lynch: Wierzę, że jeśli twórca jest do końca wierny pomysłowi i czuje, że zawarł w dziele, to co chciał przekazać, wtedy na pewno spodoba się ono publiczności.

velvet_dress: Podobno przystępując do realizacji "Inland Empire" zamierzał pan zrobić taki film, którego by pan sam nie zrozumiał. Czy się to panu udało?

David_Lynch: To niedorzeczny pomysł.

korbol: Czy mają na Pana jakikolwiek wpływ inny artyści, czy jest ktoś kto Pana inspiruje?

David_Lynch: Największy wpływ miało na mnie miasto Filadelfia w Pensylwanii. A inspiruje mnie wielu artystów.

fluxoid: - Atmosfera Pana filmów, wątki z przeplataniem się tego co rzeczywiste a urojone, kojarzą mi się z twórczością amerykańskiego pisarza Philipa K.Dicka. Czy nie myślał Pan aby kiedykolwiek sięgnąć do bogatego dorobku tego pisarza i nakręcić na podst...

David_Lynch: Nie, ale myślę, że dobrze rozumiem, o co Panu chodzi.

monsieur: Czy można rzec, ze pańskie filmy są niejako grą podejmowaną z widzem? Próbą stałego i niezwykle wymagającego procesu stałej interpretacji wydarzeń na ekranie?

David_Lynch: Tak. Ale wszystkie filmy na tym polegają.

Lula_Fortune: Jednym z elementów wymyślonej przez pana kampanii promocyjnej "Inland Empire" jest krowa. Dlaczego?

David_Lynch: Ludzie kochają krowy.

Blacky33: Czy nie obawia się Pan, że widzowie mogą inaczej postrzegać Pańskie działa, niż Pan miał to w swoim zamiarze uczynić?

David_Lynch: Nie. Przyjmuję każdą interpretacja, każda jest, moim zdaniem, uprawniona.

Lula_Fortune: Czy nagrody mają dla pana jakieś znaczenie? Czy otrzymanie w końcu Oscara byłoby dla pana ważnym wydarzeniem?

David_Lynch: Niespecjalnie.

Blacky33: Czy Pana fascynacja uprzemysłowionym światem rozszerza się też na strefę tzw. industrial music?

David_Lynch: Tak. Lubię dźwięki fabryki, odgłosy ognia i elektryczności.

b_b_k_: Jestem wielkim fanem twórczości Mike'a Pattona i on powiedział, że z przyjemnością zrobi muzykę do jakiegoś Pana filmu. Czy kiedykolwiek zastanawiał się Pan nad pracą z nim?

David_Lynch: Musze usłyszeć jakiś jego kawałek.

Mistrzu: Czy przed rozpoczęciem zdjęć omawia pan plan pracy ze swoim operatorem?

David_Lynch: Jeśli już w ogóle decyduje się na pracę z operatorem, to omawiam z nim bardzo wiele spraw.

Dzikoscwsercu: Czy z obcowania ze sztuką filmową ma pan jeszcze przyjemność?

David_Lynch: Olbrzymią przyjemność.

Blacky33: jak bardzo "Persona" Ingmara Bergmana wpłynęła na koncepcję filmu "Mulholland Drive"?

David_Lynch: W ogóle nie wpłynęła.

olo23: Czy kino jest pana w stanie jeszcze czymś zaskoczyć?

David_Lynch: Kino ma nieskończony potencjał zaskakiwania.

kasias: Co dla tak wielkiego twórcy jest najważniejsze (tak naprawdę) w życiu.

David_Lynch: Pomysły.

tom76: Oglądając pańskie filmy to za każdym razem się zastanawiam, jak takie pomysły można sfinansować. Czy trudno jest przekonać producentów do produkcji pańskich filmów?

David_Lynch: Miałem wielkie szczęście, że w ogóle udało mi się te filmy zrealizować.

windom: Czy fakt że bez wątpienia jest Pan twórcą niezależnym i upartym w dążeniu do swojej koncepcji, ma duży wpływ na trudności ze znalezieniem chętnych wyłożyć pieniądze producentów?

David_Lynch: Nie, ponieważ miałem ogromne szczęście. Miałem szczęście pracować we Francji z Canal+ . Ta firma udziela mi naprawdę dużego wsparcia.

Kola: Co się ostatnio Panu śniło...?

David_Lynch: Facet, który wstał od stołu, podszedł do mnie, uścisnął moją dłoń i powiedział, że właśnie zaczął medytować.

Tyler_Durden: Można zauważyć, że odchodzi pan zupełnie od robienia "klasycznych" w formie filmów takich jak "Dzikość serca" i "Prosta historia". Czy jest to zamierzone i czy nie zamierza pan już korzystać z tradycyjnej narracji.

David_Lynch: Forma zawsze zależy od pomysłu.

deck: Czy na potrzeby kin INLAND EMPIRE zostanie nieco skrócony, czy pojawi się w kinach w pełnej wersji?

David_Lynch: Jest tylko jedna wersja filmu.

korbol: Czego się Pan najbardziej boi, czy ma Pan jakieś swoje ukryte lęki i jak duży wpływ mają one na Pana twórczości?
dampiech: czego boi sie David Lynch?

David_Lynch: Myślę, że mam takie same lęki jak każdy człowiek.

Blacky33: W pana filmach wydaje się, że forsuje Pan idee, że człowiek jest skazany na przeznaczenie i nie ma większego wpływu na rozwój życia. Czy Pan osobiście wierzy, że przeznaczenie rzadzi człowiekiem?

David_Lynch: Posiadamy wolną wolą, ale jest również przeznaczenie.

windom: Kiedyś słyszałem że myśli pan nad ekranizacją "Przemiany" Franza Kafki. Czy ten pomysł jest możliwy do zrealizowania?

David_Lynch: Ja bez przerwy myślę o "Przemianach" Franza Kafki.

stefa: Czy wierzy Pan w inne płaszczyzny rzeczywistości - inne formy bytu na ziemi?

David_Lynch: Na pewno.

stefa: Czym chciałby Pan jeszcze zaskoczyć widzów?

David_Lynch: Kolejnymi nowymi pomysłami.

Blacky33: Bliższa Panu serca jest Buddyzm, czy religia judeochrzescijańska?

David_Lynch: Lubię wszystkie religie. One wszystkie są tylko różnym sposobem ukierunkowania prądów tego samego oceanu.

md: Jakiego polskiego reżysera ceni Pan najbardziej?

David_Lynch: Krzysztofa Kieślowskiego.

moderator: Na tym kończymy nasze spotkanie.

David_Lynch: Było bardzo przyjemnie z Wami rozmawiać. Żegnajcie.

moderator: Dziękujemy Davidowi Lynchowi za udział w czacie!

[więcej >>>]

Zapis czatu z Guillermo Navarro.


opr. KS, KC, tłumaczenie: Łukasz Biskupski