"Dzieciństwo Jezusa" nową "Hańbą" noblisty?



Dzieciństwo Jezusa
to najnowsza powieść Johna Maxwella Coetzee, laureata Literackiej Nagrody Nobla i dwukrotnego zdobywcy Nagrody Bookera. Jego "Hańba" stała się podstawą scenariusza filmu pod tym samym tytułem, w którym zagrał John Malkovich. Czy nowa powieść ma szansę powtórzyć tamten sukces, zastanawia się Dagmara Marcinek.

Choć "Narodziny Jezusa" to utwór pełen alegorycznych odniesień i ukrytych symboli, rozważa „prawdy uniwersalne". Nie jest to przypowieść, którą opowiedziałby Jezus Chrystus. Nie ma tu drogowskazów wytyczających szlak, na końcu podróży nie czeka na nas jednoznaczna puenta. Są tylko pytania i próby odpowiedzi.


Pięcioletni chłopiec i jego opiekun przybywają do hiszpańskojęzycznej wioski - bez pieniędzy, bagażu i przeszłości. Tu otrzymują imiona, schronienie i szansę na nowe życie. Simón w Novilli chce odnaleźć matkę chłopca, nie wie jednak jak ona wygląda, ani jak się nazywa. Spotyka Inés, której składa propozycję: Czy przyjmie pani to dziecko jako swoje? jeśli powie pani po prostu „tak" wszystko stanie się jasne, jasne jak dzień. Brzmi jak Zwiastowanie? Być może. Tytuł książki sugeruje, by wydarzenia rozgrywające się w powieści odczytywać w kontekście rodziny z Nazaretu. Opowiedziana przez Coetzeego historia nie jest jednak tą znaną z Pisma Świętego.

Czy David ma w nowym świecie jakąś misję do spełnienia? Społeczeństwa, do którego przybywa, nie trzeba już zbawiać od grzechu. Mieszkańcy odrzucili stare życie, nauczyli się panować na swoimi popędami, prawie wyzbyli się pragnień. Potrzeby są dla nich jak pies: im więcej mu dajesz żreć, tym więcej żąda. Mężczyźni nie piją alkoholu i nie przeklinają, a kobiety nie potrzebują burzliwej namiętności. Tu nie je się mięsa, bo mieszkańcy przyzwyczaili się, że głód mogą zaspokoić chlebem. Podstawową umiejętnością ludzi jest przystosowanie się, a życzliwość jest uczuciem dominującym w zdystansowanych relacjach międzyludzkich. Czy tak funkcjonującą wspólnotę trzeba zmieniać? Czy może to jest recepta na szczęście?

Istotą tej książki jest stawianie pytań. Simón pyta o sens pracy, wartość pieniądza, poczucie obcości, tożsamości, wspólnotowości, instytucję rodziny, seksualność, pożądanie czy istotę przyjemności. Pytania zadaje też pięcioletni David. Nie jest to jednak zwykłe dziecięce „dlaczego?". Chłopiec swoimi absurdalnymi wątpliwościami podważa fundamentalne zasady na jakich opiera się nasz świat. Te pytania prowokują Simona czy Inés do szukania rozwiązania poza granicami racjonalnego myślenia. Wyjaśnienie „bo tak jest" nie jest bowiem dla Davida wystarczające. I co najważniejsze, przestaje być też wystarczające dla czytelnika, który po przeczytaniu książki będzie próbował znaleźć swoją własną odpowiedź.
Dagmara Marcinek  
***


"Dzieciństwo Jezusa"
John Maxwell Coetzee
Tłumaczenie: Mieczysław Godyń
Liczba stron: 304
Znak

Data wydania: 18 marzec 2013