Gwiazdor serialu "Siódme niebo": zrobiłem coś bardzo złego

Stephenie Collinsie zrobiło się głośno w lipcu tego roku, kiedy serwis TMZ opublikował taśmę, na której gwiazdor serialu "Siódme niebo" wyznaje, że molestował nieletnie dziewczyny. Aktor po kilku miesiącach milczenia zdecydował się na szczery wywiad z magazynem "People", w którym opowiedział o dokonanych przestępstwach.
 
Collins przyznał, że pomiędzy 1973 a 1994 rokiem molestował trzy nieletnie dziewczyny. - Od 20 lat nie miałem żadnego impulsu, by zachować się w podobny sposób - powiedział aktor.
 
- Czterdzieści lat temu zrobiłem coś bardzo złego, czego mocno żałuję. Wciąż za to pokutuję. Postanowiłem opowiedzieć o tym teraz, ponieważ jakiś czas temu różne agencje newsowe opublikowały nagranie, które zrobiła moja ówczesna żona Faye Grant, na którym przyznałem się do wszystkiego. To było nagrane podczas terapii małżeńskiej w styczniu 2012. Sesja była nagrywana bez mojej zgody i bez zgody terapeuty - wyznał aktor znany z serialu "Siódme niebo".
 
- Na nagraniu opowiadałem o wydarzeniach sprzed 20, 32 i 40 lat. Publikacje, jakie pojawiły się po opublikowaniu taśm, znacznie wyolbrzymiały te wydarzenia. Chcę, by ludzie wiedzieli, jaka jest prawda - kontynuuje Collins.
 
- Miałem okazję, by spotkać jedną z tych kobiet, 15 lat po wydarzeniu. Przeprosiłem, a ona okazała mi łaskę. Ale potem w trakcie leczenia dowiedziałem się, że gdy będę tak otwarcie poruszał temat, mogę zaszkodzić tym kobietom, ponieważ będę otwierał stare rany. Dlatego nie skontaktowałem się z pozostałą dwójką. Jedna z tych kobiet ma teraz około 50 lat, druga jest po trzydziestce.
 
Cały wywiad zostanie opublikowany w najnowszym numerze "People", który ukaże się w piątek.
 
[People]