Lohan i inni: portrety gwiazd... ze śmieci!


Jason Mecier, artysta tworzący porterty gwiazd, przedstawił światu swoje kolejne dzieło: wizerunek 
Lindsay Lohan  tworzony w 100% ze śmieci. Czy to upcykling? Niech każdy zadecyduje sam.

Praca powstała z: "przyborów do makijażu, biżuterii, okularów słonecznych, kart kredytowych, telefonów komórkowych, butelek po alkoholu, kajdanek, kropel Visine, fiolek po lekach na receptę, płyt CD i DVD z  Lindsay, dwóch kolekcjonerskich pilniczków do paznokci promujących film "Wredne dziewczyny" , czterech pułapek na mrówki, kremu do waginy Monistat 7, ośmiu patyczków do uszu, 13 łusek po nabojach, jednego tamponu i 29 niedopałków". Jej ukończenie zajęło Mercierowi 50 godzin.

Artysta zdecydował się wykonać portret LiLo, bo jak sam przyznaje, darzy celebrytkę sympatią, Jak mówi, Lohan "wydaje się lubić rozgłos i kontrowersje wokół własnej osoby, więc chyba praca się jej spodoba. To wszystko zabawa. Portet jest elegancki i bandycki jednocześnie! Wyglądałby świetnie na ścianie w salonie domu Lindsay". 

[Nie jesteśmy pewni czy mająca gigantyczne długi Lohan ma jeszcze dom, ale portret jest rzeczywiscie świetny]

W przeszłości zdarzało się, że gwiazdy, które portretował Mecier, same wysyłały mu swoje śmieci, z których później powstawał ich wizerunek. Artysta używa także innych materiałów. Jedna z najgłośniejszych jego prac, portret zmarłej w zeszłym roku Amy Winehouse, powstał wyłącznie z leków na receptę, od których artystka była uzależniona.

Zobaczcie wideo przedstawiające proces powstawania obrazu. Jesli jesteście ciekawi pozostałych prac Meciera, zapraszamy do galerii.


[AT/HuffPo]