NA TEN FILM CZEKAMY: "Drakula: Historia nieznana"

W dwudziestej drugiej odsłonie naszego cyklu dotyczącego najpopularniejszych produkcji, które jeszcze nie miały premiery, bierzemy pod lupę film "Drakula: Historia nieznana".  

W połowie 2006 roku Universal Pictures rozpoczęło przygotowania do realizacji filmu pt. "Dracula Year Zero". Głównym bohaterem filmu, którego scenariusz napisali debiutujący w tej dziedzinie Matt Sazama i Burk Sharpless, miał być węgierski książę Wład Palownik, znany lepiej jako Drakula. Zgodnie z doniesieniami wytwórni, film miał łączyć elementy legend, które związane są z osobą węgierskiego księcia, z elementami autentycznych wydarzeń z jego życia. Producenci poinformowali także, że film będzie opisywał Drakulę jako "nieszczęśliwego bohatera uwikłanego w tragiczną historię miłosną, której akcja rozgrywa się w mrocznych czasach magii i wojny". W realizację zaangażowało się również studio De Luca Productions kierowane przez Michaela De Lukę.

Dokładnie rok później okazało się, że za kamerą filmu stanie Alex Proyas, reżyser takich filmów, jak "Mroczne miasto", "Kruk" czy "Ja, Robot". Proyas mówił, że projekt zaciekawił go "świeżym potraktowaniem legendy". Zdradził także, że chciałby, aby jego film pozostał horrorem, ale zależy mu też na pozytywnej postawie wobec głównego bohatera, człowieka, który jest dla niego "kimś, kto chcąc ocalić swoje królestwo i rodzinę, sprzedał duszę diabłu". Twórcy scenariusza zdradzili natomiast, że ich celem było pokazanie Włada jako narodowego bohatera, który w 1456 roku odparł Turków w zwycięskiej bitwie pod Belgradem. - Zazwyczaj kiedy go widzimy, ma około 100 lat - mówił Sazama. - W naszym filmie będzie w pełni sił. Film miał być zatem w miarę realistyczny, zachowując jednocześnie charakter swoistego prequela słynnej powieści Brama Stockera, adaptowanej przez filmowców już wiele razy.

Produkcja miała ruszyć w 2008 roku, jednak prace preprodukcyjne wciąż się przeciągały. W styczniu 2010 roku pojawiły się pogłosi, że główną rolę zagra gwiazdor "Avatara", Sam Worthington. Spekulacje oficjalnie potwierdzono w sierpniu. Zarazem ustalono budżet na około 100 milionów dolarów.

Na początku 2012 roku produkcja w dalszym ciągu była w powijakach. Niespodziewanie Proyas zrezygnował z reżyserii, a wkrótce potem wycofał się także Worthington. W lutym wyszło na jaw, że za kamerą stanie Gary Shore, uznany twórca reklam. Premierę zaplanowano na 8 sierpnia 2014 roku.

W kwietniu 2013 roku kontrakt na rolę Drakuli podpisał Luke Evans, kojarzony z "Trzech muszkieterów", "Immortals" i pracy przy środkowej oraz ostatniej części "Hobbita", które jeszcze czekały na premierę. W obsadzie znalazła się także Sarah Gadon, znana z "Niebezpiecznej metody" i "Cosmopolis" Davida Cronenberga. Aktorce przypadła w udziale rola wielkiej miłości Włada z Transylwanii.

W maju do obsady dołączył Dominic Cooper ("Mamma Mia!", "Captain America: Pierwsze starcie"). Według nieoficjalnych informacji  miał wcielić się w tureckiego sułtana, który bierze Włada pod swoje skrzydła, aż w końcu popada z nim w konflikt.

Pod koniec sierpnia Universal przesunął datę premiery na 3 października 2014. Jakiś czas później zmieniono także tytuł na "Dracula Untold".

W połowie czerwca bieżącego roku pojawił się pierwszy plakat filmu. Utrzymana w stylu posterów "Batmana: Początku" grafika spodobała się kinomanom, a opublikowany kilka dni później, odpowiednio mroczny i energetyczny zarazem zwiastun tylko podsycił nadzieje na dobre kino rozrywkowe.

Premiera w Polsce 17 października.

[Piotr Dobry]