Najlepsze horrory 2015 roku

2015 rok nie grzeszył obfitością premierowych horrorów, które zapiszą się w panteonie kina grozy. Ponieważ w polskiej dystrybucji znalazło się raptem kilka tytułów godnych uwagi (w tym jedno arcydzieło), żeby stworzyć dziesiątkę najlepszych, sięgnęliśmy również po premiery festiwalowe i filmy, które w ogóle nie miały szansy zostać zaprezentowane polskim widzom. Na liście znalazł się też film "Widzę, widzę", który można aktualnie oglądać w polskich kinach. Oto 10 horrorów, które warto zobaczyć!

10. "The Nightmare", reż. Rodney Ascher

Twórcy "Koszmaru" w formułę gadających głów i inscenizowanych wizji, które mieli bohaterowie podczas porażenia nasennego, potrafili tchnąć sporo życia. Spora w tym zasługa tak umiejętnego wykorzystania gatunku (bez cienia ironii, z pełną powagą - w końcu horror ma straszyć), jak i bardzo dobrego scenariusza. Film Rodneya Aschera (reżysera świetnego "Pokoju 237") przywraca wiarę w samą... historię opowiadaną werbalnie, jako najlepszego generatora strachu. Zresztą, czy sytuacja człowieka, który zawieszony między snem a jawą, w totalnym bezruchu, zmuszony jest do konfrontacji z najgorszymi demonami - nie jest czasem świetną metaforą widza horroru w kinie?

ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze horrory 2015 roku

Ten news ma więcej niż jedną stronę. Zobacz kolejne.