Nigel Terry nie żyje

Sean Bean i Nigel Terry w filmie "Caravaggio"
W wieku 69 lat zmarł brytyjski aktor Nigel Terry. W jego dorobku było wiele znakomitych ról w kinie, telewizji i teatrze. Polskim widzom dobrze może być znany z roli Króla Artura w filmie "Excalibur".
 
Nigel Terry zadebiutował w kinie imponująco. Jego pierwszą rolą była postać Księcia Jana w filmie "Lew w zimie" u boku Petera O'Toole'a i Katherine Hepburn. Od tamtej pory pojawiał się często w licznych przedsięwzięciach filmowych, ale bardzo ważna była dla niego scena teatrów.
 
Aktor kilkukrotnie współpracował z legendarnym Derekiem Jarmanem. Nigel Terry zagrał u niego tytułową rolę w "Caravaggio" w 1986 roku, potem w "The Last of England" (1988), "War Requiem" (1989), "Edward II" (1991) i "Blue" (1993).
 
Nigel Terry ma też udział w filmach "Deja Vu" z 1985 roku, horrorze "Feardotcom" z 2002 roku oraz w "Troi" ponownie u boku Petera O'Toole'a. Wśród serialowych dokonań najbardziej znanym jest "Covington Cross" z lat 90-tych.
 [KS / THR]