Nowe filmy, które w przyszłości będą kultowe

Bawimy się w Nostradamusa i przepowiadamy: oto dziesięć tytułów, które zadebiutowały po 2010 roku, a które w przyszłości na pewno będą kultowe. Jeżeli macie swoje propozycje do listy, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!

"Córki dancingu" (2015, reż. Agnieszka Smoczyńska)

Za kilkadziesiąt lat w podręcznikach historii kina polskiego (optymistycznie zakładamy, że wciąż będą wydawane książki na papierze) akapity o "Córkach dancingu" będą zaczynały się mniej więcej tak: Brawurowy debiut Agnieszki Smoczyńskiej. Widownię wprawiał albo w zachwyt albo w niesamowite zakłopotanie. Za kilkadziesiąt lat fani obrazu będą zakładać syrenie ogony i cekinowe ubrania, a na wspólnych pokazach zaśpiewają "Byłaś serca biciem", "Przyszłam do miasta" i inne piosenki z filmu. Agnieszka Smoczyńska, po wielu latach owocnej i spektakularnej kariery w USA, która rozpoczęła się na festiwalu Sundance w 2016 roku, będzie dziękować tym, którzy wierzyli w nią od samego początku. 

"Scott Pilgrim kontra świat" (2010, reż. Edgar Wright)

W tym przypadku przewidywanie przyszłości jest prostym zadaniem, ponieważ "Scott Pilgrim..." został oparty na komiksie, który już ma status kultowego. Ale dzieło Edgara Wrighta z pewnością nie przepadnie w odmętach kinematografii. Wszystko za sprawą niesamowitego humoru, tempa i smaczków w postaci licznych odniesień do popkultury. Michael Cera i Mary Elizabeth Winstead będą dla kolejnych pokoleń parą idealną, jak dla nas Celine i Jesse w trylogii Linklatera. 

"Drive" (2011, reż. Nicolas Winding Refn)

Nostalgia i moda na lata 80. lub 90. trwa w pełni i jest wyraźnie widoczna chociażby w ilości sequeli, remake'ów czy innych mutacji produkcji pochodzących z tamtego okresu. Nim się obejrzymy, a doczekamy się czasów, w których to na pierwsze dekady lat zerowych będzie patrzyło się z podobną nostalgią. I wtedy właśnie "Drive" zyska na popularności, bo wszyscy będą chcieli dowiedzieć się, za czym wówczas tak szaleli ludzie. My będziemy mogli z odpowiednią dozą ironii opowiadać o ludziach, którzy gorączkowo poszukiwali kurtek ze skorpionem, a także cierpliwie odpowiadać na pytania Naprawdę widziałeś zespół Chromatics na żywo? I grali numery z "Drive"?

"Gość" (2014, reż. Adam Wingard)

To jeden z tych filmów, który bardzo niesłusznie przeszedł dość niezauważony w kinach, dlatego liczymy, że kolejne pokolenia zadbają o jego odpowiednią estymę. Świetne połączenie thrillera z filmem akcji, a w roli głównej znakomity Dan Stevens. I kolejny przykład nostalgii za latami 80., który sam w sobie stanie się powodem nostalgii w przyszłości.

"Melancholia" (2011, reż. Lars von Trier)

Kiedy już nasz świat będzie na skraju zagłady, widzowie będą przypominać sobie "Melancholię", by pocieszyć się - jeżeli świat ulegnie totalnemu zniszczeniu, może przynajmniej stanie się to w piękny sposób...

Ten news ma więcej niż jedną stronę. Zobacz kolejne.