Philip Seymour Hoffman wciągał heroinę

Philip Seymour Hoffman w "Capote"
Philip Seymour Hoffman wylądował na odwyku. Powodem było uzależnienie od wciągania nosem... heroiny, zapoczątkowane przez przyjmowanie leków na receptę.
Zdobywca Oscara za rolę w „Capote" zmagał się już z uzależnieniem w przeszłości, ale od 23 lat był czysty. Problem powrócił około rok temu, kiedy przepisano mu leki na receptę. Finałem sprawy był około tygodniowy epizod z heroiną, który stał dla aktora wyraźnym sygnałem alarmowym. Hoffman sam zapisał się na odwyk w specjalistycznej klinice na Wschodnim Wybrzeżu USA.

Jak sam wyznał, spędził tak 10 dni i wyszedł w piątek. Aktor podziękował „wspaniałej grupie przyjacioł i krewnych" za wsparcie w tych trudnych chwilach. Aktor wrócił już na plan swojego najnowszego filmu.
 
[AT/TMZ]