Słynni reżyserzy komentują film o Wiedźminie Bagińskiego

Czy wielki budżet mógłby zgubić nowy film o Wiedźminie? Czy projekt Tomasza Bagińskiego trafił w ręce właściwego amerykańskiego studia filmowego? Głos w tej sprawie zabrali znani, cenieni i kontrowersyjni na świecie filmowcy - Agnieszka Holland, Uwe Boll oraz Lech Majewski.

Przypominamy, że film o Wiedźminie wyreżyseruje Tomasz Bagiński, a firma Sean Daniel Company reprezentuje polskie studio Platige w pozyskiwaniu środków na produkcje filmu. Amerykanie są znani między innymi z serii o "Mumii".

Agnieszka Holland przestrzega przed... kwestiami prawnymi

Choć, nominowana do Oscara, reżyserka Agnieszka Holland nigdy nie zrobiła tego typu filmu, to podkreśla, jak ważne jest, by zachować jak najwięcej kontroli nad projektem. Chodzi o to, żeby finansiści, koproducenci i dystrybutorzy nie mogli popsuć artystycznej integralności filmowego dzieła.

Agnieszka Holland wyraziła nadzieje, że Bagiński i Platige Image zadbali o dobrych prawników i agentów, którzy zabezpieczyli w umowie punkty najistotniejsze dla polskich twórców. Reżyserka życzy im powodzenia.

Najgorszy reżyser świata nigdy nie słyszał o Wiedźminie

Co ciekawe, o projekcie, ale też o grach komputerowych i książkach o Geralcie z Rivii nie słyszał kontrowersyjny reżyser Uwe Boll. To dość zaskakująca informacja, zważywszy na to, że niemiecki twórca przed laty specjalizował się w robieniu kiepskich filmów na kanwie gier komputerowych, które dziś są już w wielu kręgach kultowe.

Ceniony na świecie Lech Majewski: "są w świetnych rękach!"

O komentarz do sprawy poprosiliśmy też cenionego na świecie polskiego filmowca, Lecha Majewskiego, w którego "Młynie i krzyżu" główną rolę zagrał Rutger Hauer.

Seana Daniela poznałem przez dokumentalistów, braci Maysles, kiedy był wiceszefem studia Universal. Twórcy filmu o Wiedźminie są w świetnych rękach i życzę im powodzenia.

Jednocześnie reżyser Wojaczka przypomina, że kino wymaga pokory i nie ma w nim mocnych.

W jednej z książek przeczytałem o tym, co myśleli twórcy "Casablanki" w trakcie realizacji tego filmu. Wszyscy uważali, że to będzie wielka katastrofa.  Dla porównania, gdy przebywałem w Stanach, na ekrany wszedł film, o którym wszyscy pisali, że będzie wielkim hitem. Chodzi o "Kryształ górski", w którym zagrali Sylverster Stallone i Dolly Parton.  Ona wcieliła się w piosenkarkę country, a on w taksówkarza, którego uczyła śpiewać. Teraz nikt o tym filmie nie pamięta, choć kosztował ogromne pieniądze.

Czy to oznacza, że wielki budżet mógłby zgubić film Tomasza Bagińskiego, a ten obecny może się okazać błogosławieństwem?  Czas pokaże, jaki będzie końcowy rezultat filmowego Wiedźmina. Premiera zaplanowana jest na 2017 rok.

[Michał Hernes]